<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>tu&#38;tam &#187; Tacompai</title>
	<atom:link href="http://www.iwobar.net/blog/?feed=rss2&#038;tag=tacompai" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.iwobar.net/blog</link>
	<description>Krzys and Iwonka on an Asian ramble</description>
	<lastBuildDate>Tue, 09 Nov 2010 23:19:13 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>Permakultura i zycie zgodnie z natura.</title>
		<link>http://www.iwobar.net/blog/?p=440</link>
		<comments>http://www.iwobar.net/blog/?p=440#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Apr 2010 09:14:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Iwona</dc:creator>
				<category><![CDATA[Tajlandia]]></category>
		<category><![CDATA[Tacompai]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.iwobar.net/blog/?p=440</guid>
		<description><![CDATA[Sama idea nie jest mi ani troche obca, ale z samym terminem permakultury jako takiej spotkalismy sie po raz pierwszy w Indiach, w aszramie Ammy, gdzie z szeroko otwartymi oczami obejrzelismy z Krzysiem filmy Billa Mollisona &#8220;Global Gardener&#8221;. Zaskakujace co moze nam dac ziemia jesli myslimy holistycznie i zachowujemy rownowage ekologiczna. W aszramie Ammy spotkalismy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Sama idea nie jest mi ani troche obca, ale z samym terminem permakultury jako takiej spotkalismy sie po raz pierwszy w Indiach, w aszramie Ammy, gdzie  z szeroko otwartymi oczami obejrzelismy z Krzysiem filmy Billa Mollisona &#8220;Global Gardener&#8221;. Zaskakujace co moze nam dac ziemia jesli myslimy holistycznie i zachowujemy rownowage ekologiczna. W aszramie Ammy spotkalismy tez Emila, ktory przekazal nam krotka, ale tresciwa wiadomosc &#8221; If you go to Thailand you have to go to Tacompai.&#8221;<br />
Chwala mu za to, bo miejsce jest wyjatkowe i po jakis 10 dniach pobytu, kiedy Krzys oswiadczyl, ze niedlugo musimy ruszyc dalej zaczelam sie powaznie zastanawiac czy nie zostac w Tacompai na dluzej. Krzys pojechalby dalej sam i wracajac z Kambodzy zajechalby po mnie do Pai. Kuszace, ale co z miejscami ktore sa przed nami? Koniec koncow nasz pobyt w Tacompai zakonczylismy wspolnie i grzecznie wsiedlismy na lodz ktora poniosla nas po rzece Mekong w dwudniowym rejsie o Laosu, a dokladniej do Luang Prabang.<br />
Ale Laos za chwilke, przeciez wciaz nie opowiedzialam historii Tacompai, ktora laczy sie z postacia Taja o imieniu Sandot. Po latach, kiedy jego rodzice od dawna porzucili malo oplacalne rolnictwo, a on zaczal pracowac w Arabii Saudyjskiej nagle postanowi zmienic swoje zycie, i wrocic do Pai. Celem bylo obudowanie farmy tym razem nie na starych zasadach pojedynczego plonu, ale zastepujac ja uprawa oparta na bioroznorodnosci i rownowagi pomiedzy poszczegolnymi elementami natury. Pare lat temu przyplatal sie pierwszy &#8220;farang&#8221; (czytaj bialy), ktory szukajac drogi do Pai zajechal na farme pytajac o droge. Spotkawszy Sandota zainteresowal sie &#8221; A co ty tutaj wlasciwie robisz?&#8221; A po krotkim wprowadzeniu w idee farmy zaoferowal swoja pomoc. I tak juz zostalo, farangow pojawia sie coraz wiecej, a miejsce uzyskuje zasluzona slawe. Czy gdzie kolwiek indziej mielibysmy okazje wyluskac sobie ryz na obiad, czy obserwowac mame Sandota przedzaca bawelne, po wczesniejszym zebraniu jej (bawelny oczywiscie) w ogrodzie? Atmosfera bardzo kameralna, wsrod drzew mango i innych slodkorodnych owocow i roslin stoja chatki w ktorych mieszkamy, wszystkie wybodowane w tradycyjny sposob na wzor glowych plemion regionu &#8211; Yon, Karen i Tai. Dlugo moglabym sie rozpisywac o urokach tego miejsca, i jak dla mnie byly to najmilsze dni w dotychczasowej podrozy. Wciaz mam cicha nadziej, ze moze w drodze powrotnej znajdzie sie moment by wrocic do Tacmpai i zobaczyc farme w porze deszczowej, ktora  eksploduje zielenia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.iwobar.net/blog/?feed=rss2&#038;p=440</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
